Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

KRAKÓW MOCAK - CZ. 1 - DROGA DO MUZEUM

Aaaaby dotrzeć do krakowskiego MOCAK-u (Museum Of Contemporary Art in Krakow czyli Muzeum Sztuki Tymczasow... Współczesnej w Krakowie) należy wysiąść z tramwaju na Placu Bohaterów Getta przy ślicznym wysokościowcu krakowskim.
Właściwie, to nie wiem, bohaterów którego getta upamiętnia ta nazwa. Co prawda plac znajduje się w centrum byłego getta krakowskiego, ale nie słyszałem o żadnych bohaterach getta w Krakowie. może więc chodzi jednak o bohaterów getta warszawskiego?
Na samym placu znajduje się pomnik getta krakowskiego w postaci żeliwnych krzeseł. Przedsmak sztuki współczesnej? Na pewno przedsmakiem absurdów MOCAK-u jest fakt, że Plac Bohaterów Getta wygrał w 2011 konkurs na najlepszą przestrzeń publiczną w Polsce. Tak, dobrze widzicie - po prostu cały plac jest wyłożony kostką kamienną, na jezdniach dookoła placu samochody zaparkowane są na chodnikach uniemożliwiając normalne przejście, na środku w czterech-pięciu rzędach porozstawiane są pomnikowe krzesła, a na przystanek tramwajowy trzeba przechodzić przejściem podziemnym albo przebiegać jezdnię "na dziko". Północna pierzeja placu nie istnieje (można powiedzieć, że ziścił się tu pomysł komuchów na Rynek Starego Miasta w Warszawie, czyli "otwarcie na Wisłę").
W przyziemiu kamienicy sąsiadującej z czterdziestometrowym wieżowcem znajduje się jadłodajnia "Wczoraj i dziś". Nazwa dla gastronomii tylko nieco lepsza od "wczoraj, dziś i jutro".
Idziemy ulicą Kącik w kierunku przystanku kolejowego Kraków Zabłocie. Czemu Zabłocie? Zobaczycie.
Już przy przejściu podziemnym atakuje nas sztuka współczesna!
A może to tylko przypomnienie dla turystów, co warto jeszcze zwiedzić w okolicy Krakowa?
Nawierzchnia i schody przyjazne pieszym.
Kwestie parkowania oraz zieleni w mieście rozwiązane modelowo.
Ład urbanistyczny i wielkomiejskość 1700 metrów od Wawelu.
Tędy przechodzą setki turystów dziennie do MOCAK-u i Fabryki Schindlera, które to budynki widać w głębi kadru.
Po raz ostatni odwracamy się za siebie, ku normalności, bierzemy głęboki oddech, aby zaraz zanurzyć się w krainę sztuki nowoczesnej.

H_Piotr.

sobota, 20 kwietnia 2013

LXVI AKCJA GTWB "MIEJSKI WARZYWNIAK, CZYLI CUKIERNIA W MIEŚCIE BIZNESU i SEKSU "

Dziś zaglądamy wirtualnie do Piły - miasta biznesu i seksu - do której w "realu" zajrzałem w lipcu ubiegłego roku. Zabytków nie ma tam wiele, bo oczywiście wszystko rozebrano na odbudowę war... ech, mówią, że nawet kościół p.w. św. Jana, który wysadzono w powietrze w 1975(!) roku.

No ale zachowało się co nieco tkanki miejskiej, czyli tego mięsa, które przyciąga mieszkańców i turystów, o czym będzie w kilku następnych wpisach. Niestety, nie jest tego dużo, jak na tej wielkości miasto. Na osłodę, na pierwszy rzut cukiernia:
Zwykle nie fotografuję takiej architektury pawilonowej, ale tu właścicielowi (projektantowi, którego właściciel zatrudnił?) udała się sztuka stworzenia czegoś niebanalnego i eleganckiego. Jeszcze gdyby tylko napis był neonowy...
Cukiernia stoi sobie przy ul. Ludowej między Roosevelta, a Okólną. Zajmuje puste miejsce, w którym kiedyś pewnie stała kamienica podobna do tych, które do dziś stoją obok:
Są tez prawdziwe, ozdobne bramy, znaczy się jesteśmy w mieście :)
Jak widać, cukiernia była wtedy jeszcze nieotwarta, dziś pewnie już działa, a największe obroty ma najprawdopodobniej w niedziele, bo stoi 100 metrów od kościoła. Wyjątkowego kościoła, bo modernistycznego z lat 30-tych. O nim oczywiście wkrótce napiszę i go pokażę, tak że nie przełączajcie odbiorników.

H_Piotr.

czwartek, 9 lutego 2012

TCZEW - MIŁE MIASTO CZ. 3

Dziś garść zdjęć przedstawiających ulice miasta Tczewa.

Neo-neo ratusz przy Pl. Piłsudskiego:Kamienice przy ul. Wojska Polskiego:
Detal jednej z takich kamienic. Ależ oni mieli pomysły na podziały okienne!
Ul. Sobieskiego łącząca ulicę Wojska Polskiego z dworcem i kościołem św. Józefa (ale nie wyprzedzajmy faktów :)

Poczta Główna przy ul. Dąbrowskiego - głównej ulicy Tczewa.
A to już Stare Miasto alias Starówka tczewska:
I jej rynek (choć może mało to widać na moim zdjęciu) z ofivjalną nazwą Pl. Hallera. Nie lubię kiedy rynek nie nazywa się po prostu Rynkiem. W tle równina za Wisłą. Tczew leży na skarpie tak samo jak Warszawa.

Ul. Mestwina z kościołem św. Stanisława Kostki w tle.
Resztki napisów przedwojennych. Polskich! Może pod nimi są i niemieckie.
Ul. Okrzei z tym samym kościołem w tle. Tu widać skarpowatość Tczewa.
Więcej pozostałości historycznych:

Niezły kolorek:
Placyk u zbiegu Słowackiego, Wyszyńskiego i Kościuszki:
W Tczewie (jako mieście, które przed 1918 było w Niemczech oraz ważnym węźle kolejowym) jest masa budynków z czerwonej (i nie tylko czerwonej) cegły:
A oto sam węzeł:
Nieco nowej architektury. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, że na nową architekturę w Tczewie da się patrzeć! Osiedle koło dworca - jeden budynek stary, trzy nowe:
Osiedle nad brzegiem Wisły:
Zadbano o to, by na parterze były usługi. jedyne, czego bym się czepnął, to wyniesienie parteru ponad poziom ulicy. Ale może było to spowodowane warunkami hydrogeologicznymi. Wszak osiedle stoi tuż nad brzegiem królowej polskich rzek.
Przystań Wodna z miłą restauracją.
W następnym wpisie to, co tygrysy lubią najbardziej - tczewski modernizm.

H_Piotr.