Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kropka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kropka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 grudnia 2010

KROPKA I... KROPKA.

Dziś mija pięć lat od... śmierci? zdechnięcia? odejścia? no, w kazdym razie, od kiedy mój pies - Kropka - juz nie jest z moją rodziną. Była przeuroczą foksterierką, bardzo zabawową i inteligentną. Uwielbiała jeździć autobusami i tramwajami - sama mnie wyciągała na wycieczki po Warszawie. Latem opalała się na balkonie. Mruczała jak kot.

Oczywiście mam więcej jej zdjęć, ale większość na negatywach i odbiatkach, jeszcze nieposkanowane. To jest takie... portretowe.
H_Piotr.