Cesarsko-królewski Wiedeń. Czerwony Wiedeń. Bogaty Wiedeń.
Metro:
Słodkie uliczki na wiedeńskiej Starówce:
Kościół św. Ulryka poza Starówką - po lewej dobra restauracja, w której pracuje Polak, pan Wojtek, który doradzi co wybrać:
Wnętrze gmachu Opery, który "był prawie całkowicie zniszczony w czasie wojny". Pani przewodniczka po gmachu nigdy nie była w Warszawie :)
Słodkie podwóreczko z galeriami, które po niemiecku-wiedeńsku nazywają się "pawlatsch" :) Odkryłem to miejsce sam, a potem oprowadzał mnie po nim przewodnik zachwalając, że to coś niesamowitego i wyjątkowego. Cóż...
Jeszcze jedna słodka uliczka:
To tyle na razie, będzie więcej, bo Wiednia nie da się zmieścić na siedmiu zdjęciach :)
H_Piotr.
