piątek, 13 lipca 2012

POCZTÓWKA Z WIEDNIA - CZ. 3

Galeria "Albertina":
Hofburg - skrzydło zbudowane tuż przed I Wojną Światową:
Katedra św. Szczepana i jakieś postmodernistyczne goovno po lewej:
Podświetlenie wnętrza katedry - WOW!

Schönbrunn - letnia rezydencja Habsburgów, taki wiedeński Wilanów, tylko ciut większy. Ale i tak najdłuższą trasę zwiedzania przeszedłem w 25 minut ;)
Widok! Bloki! Miasto! Masa! Maszyna!

H_Piotr.

PS. Oczywiście z każdego z tych miejsc mam więcej zdjęć. Jestem typem azjatyckiego turysty ;)

wtorek, 10 lipca 2012

POCZTÓWKA Z WIEDNIA - CZ. 2

Część druga pocztówek ze stolicy Austrii - jedynego państwa na świecie, które ma sierp i młot w godle państwowym.

Dom Hundertwassera:
Wnętrze kościoła św. Piotra:
Widok z wieży katedry św. Szczepana na siedzibę Krzyżaków - naprawdę:
Z tej samej wieży widok na Wiedeń - kopuła to kościół św. Piotra:
Nie byłbym sobą, gdybym nie wszedł tam, gdzie normalnie nie wolno:
Seegrotte, była kopalnia gipsu pod Wiedniem, obecnie zalana wodą jest atrakcją turystyczną:

Ciąg dalszy nastąpi.

H_Piotr.

sobota, 7 lipca 2012

POCZTÓWKA Z WIEDNIA - CZ. 1

Cesarsko-królewski Wiedeń. Czerwony Wiedeń. Bogaty Wiedeń.

Metro:
Słodkie uliczki na wiedeńskiej Starówce:

Kościół św. Ulryka poza Starówką - po lewej dobra restauracja, w której pracuje Polak, pan Wojtek, który doradzi co wybrać:
Wnętrze gmachu Opery, który "był prawie całkowicie zniszczony w czasie wojny". Pani przewodniczka po gmachu nigdy nie była w Warszawie :)
Słodkie podwóreczko z galeriami, które po niemiecku-wiedeńsku nazywają się "pawlatsch" :) Odkryłem to miejsce sam, a potem oprowadzał mnie po nim przewodnik zachwalając, że to coś niesamowitego i wyjątkowego. Cóż...
Jeszcze jedna słodka uliczka:
To tyle na razie, będzie więcej, bo Wiednia nie da się zmieścić na siedmiu zdjęciach :)

H_Piotr.

środa, 20 czerwca 2012

LVI AKCJA GTWB "WARSZAWA MOJEGO DZIECIŃSTWA"

Warszawa z mojego dzieciństwa?

 1. Smyk - dojazdy autobusem 117, zakupy, schody ruchome, "błyszczące" schody nieruchome, powroty autobusem 117.
Na przystanku autobusowym linii 117, mając 4 lata zaskoczyłem moją mamę tym, że przeczytałem "Bar Praha Bar" i zapytałem się, czemu tu dwa razy jest napisane "bar". Nie wiedziała, że umiem czytać.
2. Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. traktowany jak park (i w dużej mierze nim będący). Od razu uprzedzam - nie, nie skakałem po grobach i nie łamałem płyt.
Zdjęcia sprzed remontu. Teraz rzeźby wyglądają, jakby były oblane rzadkim gównem.

3. Łazienki Królewskie. Po wielokrotnych (nudnych wtedy dla mnie) wizytach w tym parku, przez wiele lat w ogóle tam nie bywałem. Po prostu "przedawkowałem". Inne miejsca przedawkowane przeze mnie w dzieciństwie: Stare Miasto, Wilanów, Powsin.
Do Łazienek wróciłem dopiero jakieś 4 lata temu. Na Starówkę wracam etapami (dalej unikam ul. Nowomiejskiej i Świętojańskiej). Do Wilanowa chyba ze dwa lata temu. W Powsinie nie byłem od kiedy miałem ok. 8 lat.
4. Latarnie. Dziś można znaleźć pojedyncze egzemplarze. Ten przy dworcu Śródmieście.

Ten na rogu Krasińskiego i Stołecznej. I to właśnie z Żoliborzem i wiodącą nań Aleją Jana Pawła II (d. Marchlewskiego) kojarzą mi się te socrealistyczne, żelbetowe latarnie. A rondo Babka już chyba na zawsze będzie dla mnie bramą Żoliborza.
5. Sklepy. Kasy w sklepach. Z korbką.
Wagi odważnikowe.
6. Duże baterie z "blaszkami". No, może nie aż tak duże.
7. Orzełek bez korony (no, polityką to ja się wtedy jeszcze nie interesowałem, więc niezbyt to pamiętam).
8. Budki telefoniczne jak z filmu.
9. Mydło jak z filmu (innego).
10. Miś jak z filmu.
H_Piotr.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

W KRAKOWIE CZAS SIĘ ZATRZYMAŁ...

W Krakowie w szkole wisi mapa Polski z zaznaczonymi głównymi zabytkami. Na mapie widnieje Warszawa.
Hej, czemu nie ma wieżyczek? I dlaczego Wieża Grodzka jest w wersji z lat 20-tych XX wieku? I skąd te drzewa?

No cóż, chyba w całym Krakowie nie ma świeższego zdjęcia Zamku Królewskiego, niż sprzed 80 lat. A może tam Zamek Królewski od kiedy został zniszczony i odbudowany, już nie liczy się jako zabytek?

H_Piotr.

sobota, 9 czerwca 2012

ŁOMŻA, CZ. 1 - ART DÉCO

Łomża - całkiem ładne miasto. Malowniczo położone. Odwiedziłem je w maju b.r. i spodobało mi się. Na pewno kiedyś tam wrócę. A tymczasem kilkanaście zdjęć z wystawy z łomżyńskiego Muzeum Północnomazowieckim znajdującego się opodal Starego Rynku. Eksponaty pochodzą z Muzeum Secesji z Płocka i ze zbiorów prywatnych.
Art Déco lubię.
Od 1999 roku Łomża znajduje się w województwie podlaskim, ale historycznie jest to Mazowsze, stąd nazwa muzeum.
Po wystawie oprowadzał pan, który znał się na rzeczy.

Bilet na wystawę kosztował jakieś śmieszne pieniądze (3 zł ulgowy, 5 zł normalny).
Naprawdę warto było wstąpić.
Karafki szklane, zastawy stołowe.

I te meble...

Było też nieco ubrań, ale one jakoś nie pchały mi się przed obiektyw.
Platery - m.in. warszawskich firm Fraget i B-cia Henneberg (po wojnie połączonych w Hefrę - firmę podwójnie warszawską).


Obraz Jana Rudnickiego "Portret kobiety w białej sukni", po 1920 r.

Szkoda, że moda na takie wzornictwo trwała tak krótko...

O wystawie na stronie muzeum wraz z panoramkami 360 stopni - klik
H_Piotr.