Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Debreczyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Debreczyn. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 grudnia 2011

BOŻE NARODZENIE!

Wszystkim czytelnikom bloga "Wynurzenia" życzę radosnych i niezmącenie spokojnych świąt Bożego Narodzenia.

H_Piotr.

PS. Przesyłam Wam świąteczną pocztówkę z Debreczyna:

niedziela, 4 grudnia 2011

ZAGADNIENIE BRAM DEBRECZYŃSKICH

Do kampusu, w którym mieszkam, prowadzą dwie bramy samochodowo-piesze i dwie furtki tylko dla pieszych. Jedna z bram jest stale zamknięta - tylko furtka koło niej jest otwarta.

Na weekendy zamykane są wszystkie furtki poza jedną (tą obok drugiej bramy samochodowej). Nawet nie naraz - ta przy głównym budynku wykładowym zamykana jest już w sobotę rano, a ta przy akademiku oraz furtka przy drugiej bramie dopiero w niedzielę rano. Wszystkie trzy otwierane są w niedzielę wieczorem lub poniedziałek wczesnym rankiem.

Jakiś pracownik co tydzień musi przejść przez cały teren trzykrotnie, pozamykać, pootwierać, a i tak zawsze da się i wejść i wjechać Studenci muszą jednak nadkładać drogi idąc do sklepu, "do miasta", czy dokądkolwiek.

Nie rozumiem.

H_Piotr.


poniedziałek, 17 października 2011

FÜLBEVALÓ, CZYLI COŚ DO UCHA

Dzisiaj bezzdjęciowo - o fenomenie męskich kolczyków.

Na Węgrzech całe tabuny mężczyzn noszą kolczyki. Niezależnie od wieku - od ok. 14 lat do ok. 60 lat. Czasem dwa kolczyki, częściej jeden. Co to oznacza? Wiecie może? Zapytałem jednego znajomego Węgra (bez kolczyka) i powiedział mi, że facet z kolczykiem to pewnie gej. Ale czy naprawdę na Węgrzech jest aż tylu gejów, którzy pragną powiedzieć całemu światu o swojej orientacji właśnie w ten sposób?

Mężczyźni tu też (choć nie zawsze) na pożegnanie całują się w policzek. Nie ma to chyba nic wspólnego z preferencjami, bo robią tak też ci, którzy przyszli ze swoimi dziewczynami/żonami. Chyba, że to wszystko przykrywka...

H_Piotr.

niedziela, 9 października 2011

ZACHODY SŁOŃCA NAD WIELKĄ RÓWNINĄ WĘGIERSKĄ

Pomimo, że mieszkam zaledwie na drugim piętrze, to dzięki:
- lokalizacji na skraju miasta Debreczyna
- niezmiernej płaskości Wielkiej Równiny Węgierskiej (Alföld)
mam codziennie piękny widok na zachód słońca.







H_Piotr.

piątek, 7 października 2011

POGODA ZAWSZE BYŁA RACZEJ PRZECIW NAM

Jestem w Debreczynie od miesiąca. Do tej pory nie spadła kropla deszczu, cały czas było słonecznie i wpierw upalnie, potem ciepło.

Akurat gdy planuję na jutro jechać do Budapesztu, dziś wieczorem rozpadał się deszcz.

H_Piotr.

środa, 5 października 2011

CNK KOPERNIK W PIGUŁCE, CZYLI OBJAZDOWE NIEME KINO

Byłem w jednym z debreczyńskich centrów handlowych. Niby nie jest to powód do chwalenia się, ale pokażę Wam, co tam znalazłem - objazdową wystawę doświadczalno-naukową.

Stoiska znajdowały się pośrodku alejek handlowych tam, gdzie u nas można kupić spinkę do włosów albo kartę SIM jednej z oszukańczych sieci. Tymczasem na Węgrzech można dowiedzieć się co to:

MAGNETYZM
Krótkie wprowadzenie do magnetyzmu, model budowy sieci krystalicznej materiałów magnetycznych, opis dziedzin życia, w których magnetyzm jest wykorzystywany (uprzedza pytania typu "a po co mi to? do czego mi się to przyda?").
Można dorysować ludzikowi wąsy, bródkę, grzywkę za pomocą magnetycznego ołówka i opiłków żelaza.
Te wąsy á la Hitler dorysowałem osobiście:

PISZ W LUSTRZE
to próba pokazania, że nasz sposób widzenia zmienia się zupełnie przy patrzeniu przez lustro.
Tablica, na której się pisało była zasłonięta i widać było tylko jej lustrzane odbicie. niestety nie dane mi było tego użyć, bo oba flamastry były już wypisane :) widać, doświadczenie było popularne.

REFLEKS
czerwone guziki są podświetlane jeden po drugim, a twoim zadaniem jest je jak najszybciej "zbić" - nacisnąć, by zgasły.
Jeden licznik pokazuje ci, ile jeszcze "zbić" zostało w tej serii, a drugi średni czas twojej reakcji.

ELEKTRYCZNOŚĆ
tu można łączyć i rozłączać obwody za pomocą kabelków z wtyczkami i gniazdkami. pokrótce wyjaśniona jest zasada połączenia równoległego i szeregowego. Po złożeniu obwodu można przyłożyć napięcie.
Nie bawiłem się w to, bo kable były ciut zbytnio poskręcane.
DŹWIĘK STEREO
tu bawiłem się w reżysera dźwięku. Założyłem słuchawki, w których słyszałem to, co mówiłem do mikrofonu.
Kręcąc pokrętłami "głośność", "balans", "głębia" i "wysokość (barwa)" zmieniałem parametry mojego głosu. Szkoda, że nie można było tego nagrać i np. wysłać sobie na mejla w postaci MP3 :)

ENERGIABICIKLI
to tytuł, którego chyba nie muszę tłumaczyć.
Siadasz na stacjonarnym rowerku i pedałując wprawiasz w ruch wentylator (6 watów) oraz rozświetlasz żarówkę (3 waty).
Na półce wyżej leżała też prostownica do włosów, ale jej nie dało się uruchomić z dwóch powodów: miała moc 40W, a poza tym nie była podłączona :)

MIĘDZYNARODOWA STACJA KOSMICZNA
ta część była najmniej ciekawa, bo można było jedynie wysłuchać nagrany opis tej konstrukcji. Ale można było też popatrzeć na jej model.
PEWNA RĘKA
tu trzeba było przełożyć "klucz" przez "labirynt" bez zamknięcia obwodu. licznik zliczał czas przejścia.
To najtrudniejszy "labirynt". Niestety, nie dopracowali jednego szczegółu - "smycz" "klucza" była niezaizolowana i tez zamykała obwód.
LUSTRZANY TRÓJKĄT
czyli kalejdoskop, w którego środku stoisz ty.
Tak wyglądał w środku. Widziałem nieskończenie wiele siebie - coś jak agent Smith w Matriksie.

Ogólnie rzecz biorąc wystawa bardzo ciekawa! Szkoda, że była w Debreczynie (mieście dwustutysięcznym) tak krótko - tylko dwa tygodnie. Mam za to nadzieję, że zawitała tez do mniejszych miejscowości. Bardzo dobrze, że była darmowa, większość eksperymentów działała i stanowiła naprawdę nie lada atrakcję dla młodzieży (i dla mnie).

Żeby było ciekawiej, żaden z tych eksperymentów nie występował w CNK Kopernik. Możnaby im je polecić do dostawienia.

H_Piotr.

wtorek, 4 października 2011

ZMARŁ ZNANY ARCHITEKT - IMRE MAKOVECZ

Kilka dni temu zmarł chyba najbardziej znany obecny węgierski architekt - Imre Makovecz.

Cokolwiek się sądzi o jego projektach ("architektura organiczna"), to jednak trzeba przyznać, że odcisnął on piętno na wyrazie węgierskiej architektury współczesnej. Równie silne, jak Kuryłowicz na polskiej, ale niejako... w drugą stronę.

Niestety, nic mi nie wiadomo o jakiejkolwiek realizacji w Debreczynie (którą mógłbym sfotografować i Wam pokazać). Jest tylko jeden kościółek "á la Makovecz", ale to chyba nie jego dzieło, a jakiegoś naśladowcy:


H_Piotr.

wtorek, 27 września 2011

WĘGRY, DEBRECZYN - PRZYJAZD

Ostatnia przerwa we wpisach spowodowana była moim wyjazdem na Węgry, do Debreczyna. Piszę nie dlatego, że wróciłem (bo nie wróciłem), ale dlatego, że pobyt na Węgrzech przez najbliższe 5 miesięcy nie jest żadnym powodem do braku wynurzeń - ba, jest wręcz świetnym powodem do następnych. Od teraz mniej więcej co drugi wpis będzie na temat Debreczyna, Węgier i Węgrów.

Do Debreczyna przyjechałem pociągiem. Wysiadłem na stacji i oto, czym mnie Debreczyn powitał:
Z jednej strony to dobrze, że ostrzegają przed kieszonkowcami, ale z drugiej... No właśnie, pierwsze wrażenie się liczy, a moje pierwsze było takie, że tu kradną.
Jak na razie nikt mnie tu nie okradł.
Stej tjuned,
H_Piotr.